POLACY W KIJOWIE

 

I. CZASY RUSI KIJOWSKIEJ OD JEJ ZARANIA
 

II. ODRODZENIE KIJOWA PO NAJAZDACH TATARSKICH
(Okres litewski i powstanie rzymsko-katolickiego biskupstwa kijowskiego).
 

III. CZASY RZECZYPOSPOLIETEJ I POWSTANIE WOJEWÓDZTWA KIJOWSKIEGO W SKŁADZIE MAŁOPOLSKI
 

IV. ZRUJNOWANIE KIJOWA PRZEZ CHMIELNICKIEGO I PRÓBY JEGO  ODRADZANIA

V. KIJÓW W SKŁADZIE IMPERIUM ROSYJSKIEGO
 

VI KIJÓW – W CZASACH BOLSZEWICKO-KOMUNISTYCZNYCH
 

VII CZASY WSPÓŁCZESNE

 

   Kijów – stolica Ukrainy, jej serce i duma. Miasto – historia którego liczy ponad 1500 lat. Stolica Rusi Kijowskiej, w historii której niemal od początku byli obecni Polacy, katolicy. Oni byli i są częścią historii tego miasta, częścią jego wspaniałości i rozkwitu... częścią jego upadków i zniszczeń. Polacy umierali razem z Kijowem i razem z nim się odradzali, nigdy nie stali na uboczu jego dziejów, na odwrót: kochali to miasto, bronili od zniszczeń i tworzyli go. Niestety historia miasta jak i całej Ukrainy często służy nie prawdzie, a władzy politycznej i zależnie od tej ostatniej przepisywana jest pod panującą ideologię.
   Kijów był jednym z najważniejszych ośrodków polskości na dawnych wschodnich ziemiach przedrozbiorowej Polski. Polacy tu stanowili elitę społeczną i intelektualną. Józef Ignacy Kraszewski tak opisywał swoją podróż do Kijowa w II poł. XIX wieku: „Na ulicach... polski język słychać co chwila; we wszystkich magazynach, sklepach, hotelach, restauracjach...; księgarnie polskie są tu ogromne; teatr, choć przyjechał w środku lata, interesy robił dobre; firm polskich mnóstwo...; dzięki pracy i roztropności, dzięki zamożności i solidarności, stanowimy żywioł poważny” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kijów#Polacy_w_Kijowie).

 spis tresci

I. CZASY RUSI KIJOWSKIEJ OD JEJ ZARANIA

    Polacy w Kijowie byli obecni od jego powstania. Legenda mówi, ze Kijów został założony przez Kija księcia polańskiego. Nestor w „Powieści minionych lat” twierdzi, Polanie nad Dnieprem i Polanie nad Wisłą  wywodzą się od tych samych Słowian naddunajskich (Latopis Nestora [w:] August Bielowski Monumenta Poloniae Historica Lwów 1864, s. 553). Natomiast Safarzyk uważa, że Polanie znad Dniepru wyszli prawdopodobnie z Kujaw polskich: „Ci zaś Polanie, nad którymi panował Kij, byli to przybysze znad Wisły, którzy na poddnieprzu osiedli. Ludność ta przychodząc do nowych siedlisk przynosiła z sobą ze starej Ojczyzny swe ulubione nazwy miejscowe: Kijów, Kijowiec, Kijewice i t.p.” (Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. T. 4, Warszawa : nakł. Filipa Sulimierskiego i Władysława Walewskiego, 1880-1914, Warszawa 1883, s.62). W tych nazwach według niektórych badaczy dotrwały ślady wspólności tych dwóch szczepów: polskiego nad Wisłą i ruskiego nad Dnieprem.
   Dzięki bardzo wygodnemu położeniu geograficznemu Kijów od początku był ważnym centrum handlowym, więc tu przybywali i osiedlali się kupcy z sąsiednich państw, w tym także i z Polski. Już we wczesnym średniowieczu w Kijowie istniała polska gmina kupiecka Lacka(czyli polska) Słoboda. (Tadeusz M. Trajdos, Kościół Katolicki na ziemiach ruskich Korony i Litwy za panowania Władysława II Jagiełły, 1386-1434, 1982). Obecni byli Polacy też przy dworach książęcych. Około 1008 roku książę kijowski Włodzimierz poswatał swego syna Swiatopełka z księżniczką polską, córką Bolesława Chrobrego. „Bolesław zaś odprowadzenie córki swojej do Kijowa poruczył Rejbernowi, biskupowi kołobrzeskiemu, który odtąd tu przybywając, wykorzeniał pogaństwo i zasiew wiary Chrystusa w tych stronach uprawiał” (Słownik geograficzny ... s. 65). Oprócz duchownych księżniczce towarzyszył też cały orszak służby dworskiej. Więc Polacy i chrześcijanie obrządku łacińskiego byli zjawiskiem zwyczajnym na dworze książąt ruskich. Przed przyjazdem biskupa Rejnberna na dwór kijowski zawitał inny niemiecki misjonarz-apostoł. Był to św. Bruno, biskup merseburski; ten był wysłany od papieża do Kijowa dla nawracania pogan. Włodzimierz zatrzymał go w swojej stolicy cały miesiąc, a potem sam osobiście odprowadził do granic ziemi ruskiej. Bruno udał się do Pieczyngów, gdzie ochrzcił 30 pogan i zawarł z Pieczyngami przymierze bardzo korzystne i dogodne dla księcia kijowskiego, potem powrócił do Kijowa, gdzie poświecił na biskupstwo jednego ze swoich towarzyszy (Słownik geograficzny ...s. 65).
   Po śmierci Włodzimierza jego syn Świętopełk, uciekając przed Jarosławem schronił się w Polsce u teścia swego Bolesława Chrobrego, który z powrotem wprowadził go do Kijowa. Według legendy z „Kroniki wielkopolskiej”: „gdy Bolesław Chrobry wjeżdżał do Kijowa, w Złotą bramę zwyczajem rycerskim na znak wzięcia uroczystego w posiadłość, ciął swym mieczem i nadszczerbiwszy go zostawił na nim znak uroczystego swego zdobycia”. (Jednak historia ta nie może być prawdziwa, ponieważ Złota Brama w Kijowie jeszcze nie istniała, powstała dopiero w 1037 r.)(Słownik geograficzny ...s. 65).
   Rządy Światopełka trwały niedługo, Jarosław pobił go nad rzeką Ałtą i ponownie zajął Kijów. Swoją młodszą siostrę Dobroniegę (na chrzcie otrzymała imię Maria) wydał za mąż za króla Polski Kazimierza Odnowiciela. Dobroniega zaś stała matką króla Polski Bolesława Śmiałego. Ten że Jarosław nazywany Mądrym w 1032 roku zajął polskie Grody Czerwieńskie i ludność polską osiedlił wewnątrz swego państwa. „Roku 6540 [1032]. Jarosław i Mścisław (Jarisleifr i Harald) zebrali wojów mnogich, poszli na Lachów i zajęli Grody Czerwieńskie znowu, i spustoszyli ziemię lacką, i mnóstwo Lachów przywiedli, i rozdzielili ich. Jarosław osadził swoich nad Rosią, i są tu do dziś" („Powieść minionych lat”, Henryk Stroński,Dawno temu, czyli Polacy na Ukrainie,  http://www.rp.pl/artykul/412428.html?p=1,  Marian Kałuski, Problem Rusi we wczesnym okresie dziejów Polski, http://www.psz.pl/). Jak twierdza niektórzy badacze część ludności uprowadzonej przez Jarosława osiadła w Kijowie i potwierdzeniem temu jest Brama Lacka (średniowieczna brama wjazdowa do kijowskiego grodu Jarosława) nazwa której może pochodzić zarówno od wczesnośredniowiecznej dzielnicy kupieckiej znajdującej się na Padole, ale również nawiązywać do ludności lędziańskiej osadzonej przez Jarosława Mądrego w dorzeczu Rosi i Dniepru (Ipatjewskaja letopiś, [w:] Połnoje sobranije russkich letopisiej, T. 2, s. 427). W średniowiecznych polskich słownikach przymiotnik lacki traktowany był na Rusi synonimem dla określenia zarówno Lachów (Polaków), jak i wyznawców kościoła łacińskiego w ogóle. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lacka_Słoboda_(dzielnica_Kijowa).
   Brama Lacka była jedną z trzech bram grodu, zbudowanych przez Jarosława Mądrego. Brama została po raz pierwszy wspomniana w Latopisie hipackim w roku 1151, dziejopis podaje, że została spalona podczas pożaru w styczniu roku 1124. Zniszczeniu uległy w owym roku również bramy Żydowska, Węgierska oraz Złota (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lacka_Brama_w_Kijowie#cite_note-12). Pośrodku między Lacką a Złotą bramą znajdował się kwartał polskiej/lackiej gminy kupieckiej.

   Od XII w. możemy liczyć się ze stałą obecnością kupców polskich w Kijowie. Z końca XII w. pochodzą wiadomości o kolonii "bezbożnych Lachów" w Kijowie. Te zwroty latopisu należy niewątpliwie połączyć z istnieniem w Kijowie kolonii wrocławskich kupców, co wiąże się oczywiście z działalnością handlową ale także z małżeństwem Bolesława Wysokiego z księżniczką Wierzchosławą córką księcia Wsiewołoda Jarosławowicza (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lacka_Słoboda_(dzielnica_Kijowa). Mieszczanie wrocławscy często odwiedzali Kijów, a krótko po najeździe mongolskim spotkał ich tam Carpini, gdy powracał z Mongolii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lacka _ Brama _ w _ Kijowie#cite_note-12). W wieku XIII kolonia kupców polskich w Kijowie mogła posiadać dość duże znaczenie. Przy bramie lackiej dla kupców erygowany zostaje w pierwszej połowie XIII wieku, drewniany kościół i klasztor p.w. Najświętszej Maryi Panny na początku pod opieką Benedyktynów ze szkockiego opactwa w Wiedniu, później Dominikanów (Władysław Abraham. Organizacja kościoła w Polsce do połowy wieku XII. 1962). Przy klasztorze tym mieściła się również szkoła założona przez św. Jacka dla łacińskich katolików (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lacka_Słoboda_(dzielnica_Kijowa). Czytamy w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich z 1883 roku, że: „Za czasów panowania Włodzimierza Rurykowicza stał się fakt pamiętny, albowiem do Kijowa przybył z Krakowa św. mąż Jacek Odrowąż, dominikanin z trzema towarzyszami: Godynem, Floryanem i Benedyktem. Książę kijowski dał plac na „błoniu”, gdzie św. Jacek kościół i klasztor dla swego zgromadzenia zbudował. Przytem pewna pobożna matrona, licznych posiadłości właścicielka, dostatki swoje i majętność temu zgromadzeniu zapisała. Kijów, z powodu, że był zamieszkały przez t.zw. „gości”, czyli kupców cudzoziemskich liczył wielu katolików (Słownik geograficzny ...s. 65). Św. Jacek przybył do Kijowa w 1228 roku i musiał uciekać przed nawałą Mongolską w 1240 roku. Legendy, które zachowały się w pamięci ludowej o świętym Jacku mówią o jego popularności wśród mieszkańców Kijowa. Jedna z legend powiada o wygnaniu z kobiety złych duchów w jednej z okolic Kijowa, inna opowiada o jego cudownym uratowaniu figury Maryi, która poprosiła, by uciekający przed Tatarami Jacek nie zostawiał jej samej. Kiedy dominikanin wziął figurę Najświętszej Maryi Panny, nagle stała się niewiarygodnie lekka. Przeniósł w ten sposób figurę do Krakowa, gdzie odzyskała pierwotny ciężar. Inna legenda podaje, że podczas głodu po najazdach tatarskich miał karmić ubogich pierogami własnego wyrobu. Dlatego przylgnął do niego przydomek „św. Jacek z pierogami” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Odrowąż#Legendy_o_.C5.9Bwi.C4.99tym_Jacku).

 spis tersci

II. ODRODZENIE KIJOWA PO NAJAZDACH TATARSKICH
(Okres litewski i powstanie rzymsko-katolickiego biskupstwa kijowskiego).

    Po zniszczeniu przez Batu-chana Kijowa pozostały po nim tylko zgliszcza. Nieliczna ludność, która schroniła się w okolicznych lasach, bała się wracać na te „łyse góry”. Jednak wyniszczony Kijów, powoli się odradzał. Lecz w 1352 roku grasująca w Europie zaraza zwana „czarną śmiercią” wyniszczyła większość mieszkańców Kijowa.
   Po Tatarach Kijów był właściwie spadkiem bezdziedzicznym (Słownik geograficzny ...s.74). W 1363 roku wielki książę litewski Olgierd, rozbił Tatarów i zajął Kijów. Włodzimierz, syn Olgierda został panem Kijowa. Przy Włodzimierzu Kijów wzrósł, zaludnił się. Handel wschodni znów go zaczął ożywiać. Padół znowu się zaczął zabudowywać. W tej że części miasta na t.zw. „Żytnim Targu”, u spodu Góry Zamkowej wzniósł się dominikański klasztor. „Włodzimierz Dominikanów przywilejem lokacyjnym przy ich instalacji zapomógł” (Słownik geograficzny ...s.74). Kilkadziesiąt lat przed tym kijowscy Polacy i katolicy zaczęli wymagać wyznaczyć dla siebie własnego pasterza. I w 1320 roku biskup lubuski i ruski Stefan II, mając przywilej od Stolicy Apostolskiej mianować biskupów, 15 grudnia 1320 roku udzielił święceń biskupich dla dominikanina o. Henryka z diecezji kamieńskiej na Pomorzu, który został pierwszym kijowskim biskupem misyjnym (Білоусов Ю. Римсько-католицька Київсько-Житомирська єпархія. Історичний нарис, Житомир, 2000). Następnymi biskupami misyjnymi Kijowa byli dominikanie: po Henryku - Jakub (przed 1371), Mikołaj (przed 1383) i Borzysław. Pierwszym kijowskim biskupem diecezjalnym został w 1397 Andrzej. Przed 1405 r. Wielki Książe Litewski i król Polski Władysław Jagiełło uposażył biskupstwo i zbudował w Kijowie katedrę łacińską (http://pl.wikipedia.org/wiki/Diecezja_kijowska). A póki katedry katolickiej nie było w Kijowie, biskupi przemieszkiwali u Dominikanów (Słownik geograficzny ...s.75). Jeśli do tej pory tytuł biskupa kijowskiego był nominalny, to od tej pory zostały stworzone prawne i ekonomiczne warunki, by w Kijowie funkcjonowała pełnowartościowa struktura kościelna z obecnym tu biskupem. W 1410 roku biskupem kijowskim został dominikanin Michał Trestka, który organizował życie religijne w diecezji, odrodził działalność duszpasterską, a w 1411 roku na wzgórzu zwanym Kisielówka odremontował i rozbudował drewniany kościół św. Mikołaja. W ten czas została założona i rezydencja biskupów. W 1416 roku Kijów niestety kolejny raz został zniszczony przez Tatarów. A w 1430 roku rozpoczęła się wojna domowa między  Świdergiełło, który opierał się na żywiole ruskim i księciem Zygmuntem, którego popierała tylko katolicka etniczna Litwa i wojska polskie. W 1434 roku wybuchł bunt w Kijowie, przeciwko Świedergielle, który on krwawo stłumił. Za takich warunków przebywanie biskupa w Kijowa było niemożliwe (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).
   W 1437 roku wielki książę litewski Świdrygiełło w związku z utratą wszystkich ziem poddał się Koronie Polskiej i przybył do Krakowa dla złożenia hołdu z ziemi wołyńskiej i kijowskiej i ślubował razem ze swoją drużyną i strażnikami zamków (m.in. i z Juraszem z Kijowa, strażnikiem zamku Kijowskiego), ze wierni będą królowi i Koronie Polskiej, a po zejściu jego innego nie chcą znać swoim panem tylko króla polskiego (Słownik geograficzny ...s.75).
   Następny biskup łaciński mógł osiąść w Kijowi dopiero w 1451 roku i był nim bp. Klemens, który zaczął odrodzenie duchowe i prawdopodobnie zbudował nowy kościół, jednak dokumentalnego potwierdzenia temu nie ma (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).

 spis tresci

III CZASY RZECZYPOSPOLITEJ I POWSTANIE WOJEWÓDZTWA KIJOWSKIEGO W SKŁADZIE MAŁOPOLSKI

    W 1471 roku król Kazimierz uczynił z Kijowa miasto wojewódzkie. Odtąd w Kijowie rezydowali nie książęta na prawie krwi, a wojewodowie z ramienia króla Polski. Od 1471 roku do 1772 roku województwo kijowskie było jednym z 11 województw stanowiących Małopolskę. (Choć w 1686 roku na mocy traktatu Grzymułtowskiego miasto oficjalnie zostało przyznane Rosji, pomimo tego do końca I Rzeczypospolitej w tytulaturze państwowym istniało województwo kijowskie, którego faktyczną stolicą (w związku z opanowaniem Kijowa przez Rosjan) był Żytomierz). Do połowy XVII w. województwo składało się z 3 powiatów: kijowskiego, owruckiego i żytomierskiego (Słownik geograficzny ...s.75).
   Pierwszy wojewoda kijowski Gasztołd wraz z biskupem kijowskim założyli w Kijowie ośrodki naukowe, w których genueńczycy, schroniwszy się do Kijowa po zdobyciu przez Turków Kaffy (w 1445 roku), zajęli się uczeniem języka łacińskiego, greckiego i innych przedmiotów (Słownik geograficzny ...s.75).
   W 1482 roku Medligerej han spalił Kijów, wyciął mieszkańców, przez zdradę zdobył zamek, a wojewodę Jana Chodkiewicza razem z rodziną wziął do niewoli. Naczynia złote ze zrabowanych i spalonych cerkwi wysłał swemu sprzymierzeńcowi wielkiemu księciu moskiewskiemu. Następny wojewoda kijowski Bohdan Andrzejowicz, przysłany przez króla Kazimierza, ściągnął dla obrony miasta od Tatarów 40 000 wojska. Z rozkazu królewskiego naprawił i odbudował zniszczony zamek. Syn króła Polski Zygmunta Jagiеllończyka – Aleksander Jagiellończyk w 1494 roku nadał dla Kijowa prawa magdeburskie, natomiast za króla Zygmunta I Starego „miasto otrzymało też herb na pieczęci miejskiej, a w 1513 roku też że wiele dał przywilejów dla mieszczan, ale o cerkwiach i monasterach też nie zapominał. Monaster pieczarski swobodami obdarzył" (Słownik geograficzny ...s.75).
   Okres od 1450 do 1586 roku był bardzo bolesnym w historii Kijowa, tylko w tym okresie miasto było łupione i rabowane przez Tatarów 86 razy, a w 1522 roku książę moskiewski zdobył Czernihów i życie w Kijowie w tym czasie napominało warunki stanu wojennego, co bardzo utrudniało normalne funkcjonowanie struktur kościelnych. Nie patrząc na te trudne czasy miasto się odradzało i odbudowywało. Katolikami w mieście opiekowali się dominikanie lub franciszkanie (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).
   W 1569 roku wskutek unii Lubelskiej biskup kijowski łaciński zasiadał w senacie. Natomiast miasto stało się urzędowym miejscem dorocznych zjazdów, czyli sejmików. Król Zygmunt August tutejszych mieszczan hojnie obdarzał swobodami o czym świadczą liczne przywileje dla nich. Handel kwitnął, liczne wspomnienia z tego czasu wspominają o bogactwie Kijowa (Słownik geograficzny ...s.79). Ponieważ przyłączenie do Korony Polskiej umożliwiło odtworzenie więzi handlowych z krajami Europy Zachodniej, Chanatem Krymskim, Turcją, Iranem, gdyż handlujących kupców kijowskich osłaniał immunitet króla polskiego (Z.J. Peszkowski, Kijów, Bykownia, Łódź-Warszawa-Orchard Lake 1999, s. 16).
   W 1592 roku biskupem kijowskim został wyświęcony Józef Wereszczyński - polski pisarz polityczny, polemista, moralista i kaznodzieja. W 1593 roku nowy pasterz przybył do Kijowa. Znany był ze swojej anty-tatarskiej pozycji, dlatego krymski chan chciał go zgładzić i na drodze do Kijowa urządził biskupowi zasadzkę, z której go uratowali kozacy, ponieważ go szanowali, bo w ich sporach z kniaziami zawsze oświadczał się za nimi i ich interesy uwzględniał (Słownik geograficzny ...s.80). A kiedy w 1595 roku kozacy podpłynęli czajkami pod Kijów, strach padł wielki, ponieważ kozacy już nieraz łupili miasto, więc szlachta i mieszczanie uprosili biskupa Wereszczyńskiego i kniazia Rużyńskiego by postarali się napad z ich strony namową odwrócić. Biskupowi udało się załatwić sprawę z kozakami i pokój miasta uratować (Słownik geograficzny ...s.80).
   Biskup Wereszczyński przybywszy do Kijowa zbudował nowy, drewniany kościół p.w. św. Jana Chrzciciela na Padole. Z jego też inicjatywy zakładane były i odradzały się takie wioski Kijowszczyzny jak: Duża i Mała Śnitynka, Doroczynka, Plesów, Czarnogródka. Były to słobódki, gdzie na bazie rodzin formowane były nowe katolickie wspólnoty. W 1595 roku ułożył projekt rozwoju i zabudowy Kijowa, oraz zasiedlenia w nim polskiej szlachty. Przeniósł rezydencję biskupią do Fastowa. Jego następcą został bp. Krzysztof Kazimirski, który przybył do Kijowa w 1606 roku. Hierarcha zajmował się rozbudową Fastowa, zbudował tu kościół i nowe mieszkanie dla biskupa. Dzięki jego staraniom w diecezji udało się założyć kapitułę, a już w 1619 roku do jej składu weszło 4 kanoników (Білоусов Ю. Римсько-католицька...). W 1619 diecezja liczyła 19 parafii, w 1724 – 21, w 1772 31 parafii, w 1793 – 43 (Jerzy Kowalczyk, "Późnobarokowe kościoły i klasztory diecezji kijowskiej i dekanatu bracławskiego", [w:] Sztuka Kresów Wschodnich Tom 3, IHS UJ, Kraków 1998, s.20).
   Staraniem biskupa Kazimirskiego w Kijowie wzniesiono murowaną katedrę łacińską, gdzie też został później pochowany. W 1607 roku w ciągu roku do Kijowa zwożono z całej okolicy kamienie, cegłę, cement dla przyszłej katedry, ale o jej dalszych losach nic nie wiadomo. Mamy tylko świadectwo hierarcha greko-katolickiego Ruckiego o tym, że w 1618 roku w Kijowie już funkcjonował kościół katedralny p.w. św. Katarzyny (Білоусов Ю. Римсько-католицька...). Jest też wiele świadectw z 1636 r., autorzy których twierdzą, że w mieście istniał cudowny kościół katedralny.

   Do 1608 roku wojewodą kijowskim był kniaź Konstanty Wasyl Ostrogski, który bardzo rzadko pojawiał się w mieście, jakie było skazane samo na siebie i często padało łupem kozaków. W 1610 roku wojewodą kijowskim został Stanisław Żółkiewski, który dbał o miasto, a król Zygmunt III „dopomagał mu, swobód przyczyniał, prawami ozdabiał” (Słownik geograficzny ...s.82).
   W 1618 roku przy Ławrze Pieczarskiej po raz pierwszy zjawia się drukarnia, która oprócz cyrylicy, miała typy głagolickie, greckie i łacińskie. Wyszło z niej wiele ksiąg polskich. Na początku XVII wieku Kijów zapełnia się kościołami (Słownik geograficzny ...s.82).
   W latach 1608-1610 (niektóre źródła podają rok 1640) oo. Dominikanie zbudowali w Kijowie murowany kościół p.w. św. Mikołaja. Był on jednym z największych i najwspanialszych kościołów diecezji kijowskiej i łuckiej. Świątynia znajdowała się naprzeciwko głównej bramy Klasztoru Florowskiego. Co do architektury była to typowa późnogotycka, trzynawowa budowla ze sklepieniem w kształcie krzyża i trzema ołtarzami. Na chórach znajdowały się organy. Niektórzy historycy uważają, że obok kościoła sędzia ziemski Stefan Aksak dla Dominikanów zbudował też klasztor (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).
   W 1623 r. Zakon Franciszkanów (Bernardyni) otrzymał od rodziny Sulimowskich działkę ziemską między miastem a zamkiem na prawym brzegu Dniepru, gdzie zakonnicy wybudowali klasztor oraz świątynię. Świadectwa o nich są bardzo nieliczne. Wiadomo, jedynie, że klasztor oraz kościół były drewniane. Świątynia otrzymała nazwę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Stygmatów św. Franciszka, a w 1635 r. została ona konsekrowana. Przy kościele istniały towarzystwa św. Anny, św. Franciszka oraz św. Michała (dla wojskowych). Franciszkanie prowadzili aktywną działalność duszpasterską i cieszyli się ogromnym szacunkiem wśród miejscowych mieszkańców. W klasztorze mieszkało około 30 zakonników (https://christking.info/pl/?g-113).
   
A w 1638 roku do Kijowa przybyli misjonarze Towarzystwa Jezusowego, czyli Jezuici. Nie mając własnej świątyni zatrzymali się u Franciszkanów. Zajmowali się działalnością duszpasterską i ewangelizacyjną. Wkrótce, wojewoda kijowski Jan Tyszkiewicz w 1645 roku kupił dla nich budynek oraz działkę między Franciszkańskim kościołem a Dnieprem. Do Kijowa przybili też Jezuici z Ostroga o. Mikołaj Czychowski oraz Stanisław Szmalkiewicz i wspólnym wysiłkiem utworzyli w Kijowie kolegium (Білоусов Ю. Римсько-католицька...). Potwierdzają to także wspomnienia Beauplana, francuskiego inżyniera wojskowego, pisarza i kartografa, zwiedzającego Kijów w kilka lat po pogorzeli wydarzonej w 1638 roku: „cerkwi greko-katolickich było 10, kościoły katolickie zaś były 4: katedra murowana w 1620 roku; kościół dominikański na Żytnim targu, niedawno przez Stefana Aksaka dźwignięty z muru; dalej Bernardyni fundowani w 1623 roku przez Krzysztofa Sulimowskiego, a nareszcie między bernardynami a rzeką, jezuici, nowo wprowadzeni przez Janusza Tyszkiewicza, cerkwie prawosławne 2: św. Zofii i św. Michała” (Гійом Ле Васер де Боплан, Опис України, Львів 1998).

 spis tresci

IV. ZRUJNOWANIE KIJOWA PRZEZ CHMIELNICKIEGO
I PRÓBY JEGO ODRADZANIA

   Lata 1648-1657 – to jeden z najbardziej dramatycznych okresów w dziejach Kijowa, nazwa któremu Ruina. 27 grudnia 1648 roku z Zamościa do Kijowa przybył het. Bohdan Chmielnicki. „Obok niego jechali pułkownicy kozaccy, w srebrze i złocie „ukazując pospólstwu, że to wszystko z wojny, jako łup, wynieśli” (...). Pospólstwo z okrzykiem go witało, wyjechał na powitanie metropolita, duchowieństwo, czerńcy, przybyli też posłowie z Moskwy. Wyjazd Chmielnickiego stał się hasłem do mordów, okrucieństw i rabunku. Neczaj głosząc, że ma uprawnienia od Chmielnickiego wyciął szlachtę, która tu była się schroniła. Niedobitki szlachty i Żydów, którzy chcieli na Wołyń i do Polski się dostać zaledwie wyjechali z miasta, kozacy przyjęli ich na gościńcu i pomordowali. Po mordach tych przez kilka miesięcy było cicho, ale w maju kilka pułków kozackich, pod dowództwem Pohilenki, znowu wpadło do Kijowa. Dużo szlachty w czasie ostatnich ekscesów ocalałych, których mieszczanie i duchowieństwo przechowali byli, teraz wymordowano (Słownik geograficzny ...s.85). Przybytki katolickie też zostały przez kozaków zrabowane: kościół franciszkański i kolegium jezuickie zostały spalone, kościół dominikański oddany mieszczanom pod karczmę, katedra została rozebrana, a księża i mnisi przez nich wymordowani z wyszukanymi mękami. W Fastowie została zniszczona rezydencja biskupa. Prawdopodobnie, w tym samym czasie zamordowany został ówczesny biskup kijowski Stanisław Zaręba (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).
   Pod czas powstania Chmielnickiego głód był wielki w kraju. Z Ukrainy, Wołynia i Podola resztki chłopstwa, których głód i Tatarzy nie wywieźli lub nie dobili, wlokły się teraz przez Kijów za Dniepr. „W Kijowie od wschodu do zachodu słońca, mówi kronikarz, ubóstwa tego nie mogli się obegnać ludzie od domów swoich; po ulicach też ich wiele umierało, puchło i w różne choroby wpadało, od liścia i ziela różnego na pokarm zbieranego” (Słownik geograficzny ...s.86).
   W 1651 r. pod Beresteczkiem wojska Rzeczypospolitej pobiły Chmielnickiego i poszły w ślad za cofającymi się kozakami na Ukrainę, a książę Janusz Radziwiłł do Kijowa, kozacy z Kijowa umknęli, a metropolita Kossów, archimandryta Tryzna, całe duchowieństwo i magistrat spotkali księcia w polu prosząc o oszczędzenie miasta od rabunku. Przyrzekł im to hetman i dlatego nie wprowadzał wojska do miasta. Duchowieństwu i magistratowi kazał przysiądz na wierność królowi i Rzeczypospolitej. Ale dnia 17 sierpnia nagle wybuchł pożar na Podolu. Strawił on domów więcej, niż 2000. Wojska litewskie stały w Kijowie do później jesieni, potem zajęły go wojska koronne (Słownik geograficzny ...s.86).  Do Kijowa znów przybywa tłum szlachty, a król Jan Kazimierz okrywa mieszczan Kijowa ogólną amnestią „Roku 1652 dnia 20 marca osobnym przywilejem libertuje od wszelakich podatków, ceł, myt (oprócz ceł pogranicznych), od stanowisk, przechodów żołnierskich, dawania podwód etc. do lat czterech, a to mają wgląd, że ci mieszczanie „pierwej przez inkursją tatarską i kozackie zniszczenie, potem przez ogień, gdzie ledwo nie wszystkie miasto to pożarem poszło do ostatniego ubóstwa przyszli”. „Mocą amnestii zostały im także powrócone wszystkie dobra leżące i ruchome, w czasie buntów kozackich od nich prawem kaduka na skarb zabrane” (Słownik geograficzny ...s.86).
   Tym czasem pokój z Chmielnickim nie był trwały, nastąpiła rzeź batowska. Wojewoda kijowski wyjechał z Kijowa, a za nim szlachta. W 1654 roku w Perejasławiu Chmielnicki poddał się carowi moskiewskiemu. Z Perejasławia do Kijowa zjechali się bojarowie, by wysłuchać przysięgi od jego mieszkańców. Metropolita Kossów tylko wzbraniał się ją wykonywać, ale w końcu zmiękł i dnia 19 stycznia wykonał ją wraz z metropolitą i szlachtą. Po śmierci Chmielnickiego (1657) hetmanem został Jan Wyhowski, który z Polską w Hadziaczu zawarł ugodę, wskutek której województwo kijowskie jest mu konferowane i razem z wojskiem polskim wyruszył na Kijów, który nie udało się odbić u wojska rosyjskiego nawet mimo pomocy podolskich mieszczan. Wyhowski odstąpił, a Kijów znów został spalony przez wojsko carskie, mieszczanie i czerńcy, przychylni Wyhowskiemu, zostali uwięzieni i uprowadzeni. Roku 1665 Tatarzy kilkakrotnie palili Kijów i zabierali lud. Nareszcie w skutek traktatu zawartego w 1667 roku Kijów na rok został odstąpiony przez Rzeczpospolitą Rosji, a potem w 1686 roku traktatem Grzymułtowskiego na zawsze (Słownik geograficzny ...ss.86-88). W związku z oderwaniem Kijowa od Rzeczypospolitej rezydencja biskupia została przeniesiona z Kijowa do Żytomierza, gdzie w 1724 r. została zbudowana nowa katedra.

 spis tresci

V. KIJÓW W SKŁADZIE IMPERIUM ROSYJSKIEGO

    W roku 166o roku był wydany ukaz carski zgodnie z którym Kijów mają opuścić Polacy, Ormianie i Żydzi, ale po tym jak Kijów stał się centrum guberni, zakaz został odwołany. I znów tu zebrała się liczna wspólnota katolików, która niestety nie miała swego kościoła. Sytuacja zmieniła się po śmierci Katarzyny II w 1798 roku. Jej następcą stał jej syn Paweł I, który był dosyć życzliwy do rzymskich katolików. Mieszkańcy Kijowa zwrócili się do niego z prośbą pozwolić zbudować w Kijowie kościół. I już w następnymi roku, na Peczersku, w rejonie Nowego Targu pojawił się nieduży drewniany kościół p. w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, który w 1800-1801 roku został przekazany oo. Dominikanom, którzy przybyli do Kijowa. Obecność mnichów bardzo ożywiła życie religijne katolików Kijowa, to właśnie oni stali się inicjatorami budowy nowego, dużego kościoła i własnego klasztoru (Білоусов Ю. Римсько-католицька...). W 1815 roku cesarz Aleksander I, podczas swojego pobytu w Kijowie, wyznaczył plac na budowanie kościoła katolickiego, „który ze składek szczodrze udzielanych rozpoczęty” (Słownik geograficzny ...s. 89). Świątynia została zbudowana w latach 1817–1842 na planie krzyża, z kopułą na skrzyżowaniu naw w stylu klasycystycznym. Dla kościoła „św.Aleksandra” planowana była inna kopuła, która by swoimi kształtami przypominałaby kopułę soboru św. Izaaka w Petersburgu, czyli dekorowana wieloma kolumnami dookoła wysokiego bębna klasycznego. Jednak mając taką kopułę świątynia stałaby się architektoniczną dominantą starego Kijowa, szczególnie na tle urzędowego Peczerska, dlatego legenda mówi, ze przy zatwierdzeniu projektu w Petersburgu imperator Mikołaj I, osobiście czerwonym ołówkiem podkreślił „zbędną” część kopuły i podpisał „tylko do tej pory i żadnego centymetra ponad”. Natomiast co do piękna jego wspaniałego wnętrza wszyscy byli jednego zdania. Jego fundatorami byli bracia Poniatowscy. Niedaleko kościoła znajdowały się dwa budynki: jeden – klasztor , inny – mieszkanie dla kleru. Między kościołem i budynkami był zasadzony ogród. W dolnej części ul. Kościelnej znajdowała się kamienica, która zabezpieczała stabilność finansową świątyni i duchowieństwa (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).
   W latach 40-tych XIX w. w Kijowie już były dwie parafie. Ukazem 1833 roku dnia 9 listopada do Kijowa przeniesione zostało liceum z Krzemieńca (Słownik geograficzny ...s. 89). W taki sposób licealiści byli ukarani za poparcie powstania listopadowego. Do Kijowa została przywieziona biblioteka liceum, jego kolekcje i laboratoria. W 1834 roku na bazie liceum powstaje uniwersytet św. Włodzimierza. Ponieważ wśród studentów uniwersytetu większością byli Polacy, w 1836 roku car pozwolił urządzić kaplicę dla studentów kijowskich. Proboszczem miał być kierownik wydziału teologii katolickiej na uniwersytecie św. Włodzimierza. Najpierw kaplica mieściła się w budynku prywatnym, a kiedy zostało wybudowane nowe pomieszczenie uniwersytetu przenieśli ją tam. Kaplica otrzymała za patrona św. Mikołaja i została poświęcona w 1843r. Według opisów miała ona dość duże rozmiary - około 30 m. długości i około 15 m. szerokości. W kaplicy były 3 ołtarze, główny z obrazem Jezusa Chrystusa i tabernakulum, boczne ołtarze Jana Ewangelisty i Maryi Panny ozdobione obrazami z ich wizerunkami. Wszystkie trzy obrazy były namalowane przez znamienitego Karola Briułłowa. W kapliczce były nawet organy. Uniwersytecka katolicka kaplica mieściła się w północno-zachodniej części uczelnianego budynku, na pierwszym piętrze (https://christking.info/pl/?g-108).
   
Na uniwersytecie kadrę naukową i studencką początkowo tworzyli prawie wyłącznie Polacy (studenci i wykładowcy nie Polacy stanowili w tych latach zaledwie około 10% społeczności akademickiej), a same miasto Kijów w sensie kulturowym było w ponad połowie miastem polskim. W roku akademickim 1838/39 studenci polscy stanowili 62,5% ogółu studentów. Dzielnicę Łypki zamieszkiwała niemal wyłącznie arystokracja polska, obok rosyjskiej (tutaj znajdowały się posiadłości magnackie Potockich i Branickich), także na głównej ulicy Kreszczatik tętniło polskie życie społecznościowe. Na tej głównej alei miasta mieściło się wiele prowadzonych przez Polaków nowoczesnych sklepów, renomowanych firm, banków, hoteli, zakładów rzemieślniczych. Podobnie było na sąsiednich ulicach: Funduklejewskiej, Luterańskiej, Puszkińskiej, Prorieznoj, Wielkiej Włodzimierskiej, Nikołajewskiej i innych. Życie teatralne opierało się niemal tylko na wędrownych polskich trupach. Centrum jednej z polskich dzielnic Kijowa była ulica Kościelna, gdzie się znajdował kościół p.w. św. Aleksandra. To tutaj odbyły się jedne z największych manifestacji w mieście młodzieży polskiej w przeddzień wybuchu powstania w 1863 roku (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kijów#Polacy_w_Kijowie). Po upadku powstania styczniowego kaplica uniwersytecka została zamknięta, a przed tym zlikwidowany został wydział teologii katolickiej.

   Kaplice katolickie istniały też na innych uczelniach i w instytucjach publicznych. Niestety dzisiaj nie mamy ich opisów, ale źródła podają, że było ich około 15. Mieściły się one, między innymi: w Pierwszym Imperatorskim Aleksandrowskim Gimnazjum, Kijowskim korpusie Kadeckim, Instytucie szlachetnych panien. Oprócz tego wspominane są też prywatne kaplice: na Padole, na Łukjanowce (przy szpitalu), w Puszczy Wodyci, na Szulawce, oraz na katolickiej części cmentarza Bajkowego. Są także wiadomości o kaplicy na lewym brzegu Kijowa – Darnicy, która wówczas była uważana za miejscowość działkową (Білоусов Ю. Римсько-католицька...).
   W II połowie XIX wieku liczba Polaków w Kijowie ciągle wzrastała. Pod koniec XIX wieku, kościół „św. Aleksandra” już nie mógł zmieścić wszystkich parafian, liczba których na początku XX wieku była ponad 40 000 osób. Jedynym wyjściem była budowa jeszcze jednej świątyni.

   W grudniu 1896 roku wspólnota kościoła św. Aleksandra zwróciła się z prośbą o wydzielenie ziemi pod budowę kościoła, złożywszy do rady miasta list, podpisany przez 314 wpływowych katolików. Ziemia pod budownictwo nowej świątyni p.w. św. Mikołaja była wydzielona przy ul. Wasylkiwśkiej. Po czym był ogłoszony konkurs na projekt, który miał być wykonany w stylu gotyckim. Wśród wielu propozycji najlepszym okazał się projekt Stanisława Wołowskiego, który wówczas był jeszcze studentem. Ponieważ Wołowski przedstawił tylko szkic projektu, to sporządzenie pełnowartościowego projektu i budownictwo kościoła wspólnota zleciła doświadczonemu kijowskiemu architektowi Władysławowi Horodeckiemu (Білоусов Ю. Римсько-католицька...). Uroczyste położenie kamienia węgielnego pod świątynię odbyło się 4 sierpnia 1899 r. Prace trwały od 1899 r. do 1909 r. Kościół p.w. św. Mikołaja stał się jedną z najpiękniejszych budowli Kijowa i symbolem jego polskości.
   Ludność polska w Kijowie w końcu XIX - na początku XX wieku odgrywała poważną rolę w życiu społecznym, gospodarczym i kulturalnym tak miasta, jak i całej Ukrainy, a pod względem socjalnym składała się z urzędników, przedsiębiorców, inteligencji, robotników wykwalifikowanych, służby domowej, młodzieży studiującej na wyższych uczelniach Kijowa (Uniwersytet św. Włodzimierza oraz Instytut Technologiczny) (Z. Łukawski, Ludność polska..., s. 122.). W rękach ludności polskiej znajdowały się tu liczne cukrownie, browary, gorzelnie, a także powstające firmy obsługujące rolnictwo i przemysł rolniczy (T. Zienkiewicz, Polskie życie literackie w Kijowie w latach 1905-1918, Olsztyn 1990, s. 11-12).
   Momentem przełomowym w życiu Polaków  wKijowie, a także całej Ukrainy był rok 1905, kiedy car Mikołaj II wydał manifest tolerancyjny, gdy Polakom pozwolono używać języka ojczystego w liturgii, zakładać polskie szkoły, wydawać własną prasę i zakładać towarzystwa kulturalno-społeczne i charytatywne. Polacy kijowscy skorzystali z tej możliwości na 100%.

   Kijów stał się miastem, gdzie wydawano największą ilość dzienników polskich. Niezależnie od okresu prasa polska pełniła oprócz swoich funkcji ideowych i informacyjnych inne, ważne dla społeczeństwa kresowego funkcje. Przede wszystkim sprzyjała integracji mieszkających tu Polaków, umacniała więzi z krajem, zapoznawała odbiorców z dziejami historycznymi i bohaterami narodowymi.
   Jedną z pierwszych organizacji kulturalnych, które powstały po 1905 roku było Kijowskie Polskie Towarzystwo Miłośników Sztuki, celem Towarzystwa było szerzenie kultu sztuki wśród społeczeństwa polskiego. Towarzystwo prowadziło trzy sekcje: sztuki dramatycznej, muzycznej, rzeźby i malarstwa oraz miało urządzać przedstawienia teatralne, koncerty, wieczory literackie i artystyczne. Z usług tego Towarzystwa mogły korzystać różne organizacje i instytucje. Od 1908 roku można już mówić o stałym polskim teatrze w Kijowie (T. Zienkiewicz, Polskie życie literackie w Kijowie w latach 1905-1918, Olsztyn 1990, s. 68).
   W Kijowie również powstało polskie środowisko literackie, które skupiało wydawców, redaktorów, dziennikarzy, publicystów, krytyków, pisarzy i poetów. Na początku 1909 roku powstało Koło Literatów i Dziennikarzy Polskich (T. Zienkiewicz, Polskie życie literackie w Kijowie..., s.93-77). Działały też liczne polskie instytucje charytatywne, wśród których Kijowskie Rzymsko-Katolickie Towarzystwo Dobroczynne, które prowadziło dwa szpitale, dom pracy, biuro pośrednictwa pracy, trzy ochronki, przytułek dla starców, tanie kuchnie oraz zapewniało pomoc lekarską i odzież dla ubogich. Środki na tę działalność zdobywało poprzez organizowanie przedstawień operowych i teatralnych oraz wieczorów artystycznych (T. Zienkiewicz, Polskie życie literackie w Kijowie..., s.93-77). Również w Kijowie powołano do życia Kolegium Uniwersyteckie, gdzie kształcono przyszłe kadry nauczycielskie oraz liczne towarzystwa naukowe, jak Towarzystwo Popierania Nauki i Kultury Polskiej na Rusi, Towarzystwo Prawników Polskich, Polskie Stowarzyszenie Techniczne, Towarzystwo Naukowe (Patek, Polacy na Wschodzie w latach 1917-1922 (od przewrotu październikowego do proklamowania ZSRR), „Przegląd Polonijny” t. XXI, 1995, z. 2, s. 9-10).
   Tymczasem liczba Polaków w Kijowie nie przestawała wzrastać, więc znów powstało pytanie o budowanie nowych świątyń. I już w 1910 roku mieszkanka Kijowa, szlachcianka Karolina Jaroszyńska rozpoczęła starania o budownictwo kościoła jej własnym kosztem (Білоусов Ю. Римсько-католицька...). Pierwszy projekt kościoła św. Józefa opracowany przez diecezjalnego architekta Karola Iwanickiego został złożony na zatwierdzenie w 1910 roku jako projekt kaplicy rzymsko-katolickiej w siedzibie Karoliny Jaroszyńskie na ul. Jurkowskiej 1 i został zatwierdzony dopiero pod koniec 1913 roku. W tym że roku odbyło się założenie fundamentu. Kościół miał cechy eklektyczne z elementami pseudo romańskiego stylu, był asymetryczny z prawie 40-metrową wieżą. Budowę przerwała I wojna światowa, choć już został wzniesiony granitowy cokόł (https://christking.info/pl/?g-084).
   Po rozpoczęciu I wojny światowej liczba Polaków w Kijowie wzrosła trzykrotnie i w 1915 osiągnęła ponad 100 000, co stanowiło 25% ówczesnej populacji Kijowa. Należeli oni do najbogatszych mieszkańców miasta, działało tutaj wiele filii i sklepów z Warszawy; na 142 cukrownie 50% należało do polskich właścicieli. W mieście największą księgarnią i jednocześnie magazynem książkowym z biblioteką były zabudowania na alei Kreszczatik Leona Idzikowskiego – księgarza i wydawcy, który wydał ponad 100 tłumaczeń oryginalnych dzieł polskich, a jego zbiory liczyły setki tysięcy książek. Poza tym w Kijowie działało wiele polskich m.in. zakładów przemysłowych, szkół prywatnych, pracowniczych, gimnazjów, siedzib gazet, teatrów, sklepów i firm, a także wydawnictw codziennych (Jan Engelgard, W Mieście Bułhakowa (3), Myśl Polska, nr 47-48, 21-28 listopada 2010).
   Jak wspomina ówczesny proboszcz kościoła św. Aleksandra frekwencja w kościołach była nadzwyczajna. Tylko w kościele św. Aleksandra w dni powszednie Msza św. regularnie się odbywała od 6-tej rano do 11tej. Stałych księży mieszkało na plebanii 13, a do 1918 roku Mszę św. w kościele codziennie miewało od 24 do 26 kapłanów (T. Skalski, Terror i cierpienie, Lublin-Rzym-Lwów 1995, 504s., s. 112-113).
   Mówiąc o życiu religijnym Polaków w Kijowie nie sposób nie wspomnieć o ks. Teofilu Skalskim, proboszczu parafii św. Aleksandra w latach 1913-1926. Dzięki jego staraniom założone zostały dwa katolickie towarzystwa społeczne „Towarzystwo św. Zyty” dla wojskowych i towarzystwo „Dźwignia” dla pracujących kobiet. Ks. Skalski był prezesem już wspomnianego Katolickiego Stowarzyszenia Dobroczynności i członkiem Wydziału Głównego Polskiego Komitetu Wykonawczego na Rusi. Dzięki jego staraniom i kosztom parafii św. Aleksandra w Kijowie powstała Macierz Szkolna, a potem cała sieć szkół parafialnych. (W maju 2013 roku w kościele św. Aleksandra odbyło się uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej prałata Teofila Skalskiego, która jest hołdem wdzięczności Polaków i katolików Kijowa dla pasterza, który w tak trudnych czasach opiekował się Kościołem i Polakami Kijowa).

   Aktywność polskiego życia religijno-społecznego zaniepokoiła władze. Kijowska prasa tego czasu była pełna nagonek na katolików, kilku księży zostało skazanych za to, że nawracali prawosławnych, za udział w narodowo-patriotycznej działalności, za założenie katolickich towarzystw. Nie patrząc na to życie Polaków kijowskich przed rewolucją bolszewicką rozwijało się w wielu kierunkach, nabierało różnych kształtów, niestety rewolucja bolszewików i pierwsze akty prawne nowej władzy unicestwiły wszystkie nadzieje i spodziewania katolików, Polaków.
   Podsumowując można powiedzieć, że Polacy i Kościół Katolicki, który był ich ostoją i symbolem tożsamości narodowej w Rosji carskiej, do której należał Kijów od 1686 r. byli niechciani, ale ich istnienie było uznawane i przyjmowane, oni byli dyskredytowani, ograniczani …, ale byli. Życie społeczne i religijne Polaków rozwijało się w różnych kierunkach, nabierało przeróżnych kształtów. Czyli sytuacja była odmienna od tej, która nastąpiła po 1917 roku, kiedy w ramach totalnej ateizacji nie dopuszczane było istnienie Kościoła katolickiego jak i Polaków, jako największych wrogów nowego, bestialskiego ustroju.

 spis tresci

VI KIJÓW – W CZASACH BOLSZEWICKO-KOMUNISTYCZNYCH

   W 1917 roku Ukrainę ogarnia chaos, władze zmieniają się jedna po drugiej, jak wspomina ks. Teofil Skalski „nastały dla Kijowa i dla Kresów naszych czasy okropne. Zmieniały się w Kijowie rządy i władze. O ile pamiętam przeszliśmy przez jedenaście władz i rządów. Każdy z nich utwierdzał się nie bezboleśnie dla miasta, niekiedy nawet po parodniowym bombardowaniu, każdy coś rekwirował, terroryzował ludność, mordował swoich przeciwników rzeczywistych, ale częściej urojonych, konfiskował złoto obalał walutę starą, i wprowadzał swoje bezwartościowe, papierowe pieniądze … (T. Skalski, Terror i cierpienie, ss. 121-122). Najgorsze jednak było dopiero wkrótce …
   Po objęciu rządów przez bolszewików zaczęły się prześladowania polskich działaczy społecznych i niepodległościowych. Niejednokrotnie wystarczyło być tylko Polakiem i odezwać się „słowo na ulicy po polsku, aby być sądzonym jako kontrrewolucjonista” (J. Kupczak, Polacy na Ukrainie w latach 1921-1939, Wrocław 1994, s. 84-86).  W 1918 roku zostali rozstrzelani między innymi bracia Marian i Józef Lutosławscy, oskarżeni o działalność antypaństwową. Powodem aresztowania był zatarg z Ludowym Komisariatem do Spraw Polskich, który został utworzony przez władze bolszewickie w listopadzie 1917 roku w celu podporządkowania spraw ludności polskiej panującej wówczas ideologii.
   Coraz częściej powtarzały się rewizje w lokalach polskich organizacji konfiskowano ich majątki i oddawano do dyspozycji wspomnianego Komisariatu do Spraw Polskich.
   Represje wobec ludności polskiej nie ustępowały i w czasie wojny polsko-radzieckiej, przybierając coraz to nowe formy. W latach 1919-1921 w związku z oskarżeniem o współpracę z władzami w Polsce, a także udział w tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej, doszło do masowych aresztowań Polaków. Uwięzionych głównie zsyłano do obozów w głąb Rosji. Również w tym czasie ograniczono działalność polskiego szkolnictwa i oświaty. Głośny był m. in. proces aresztowania w Kijowie w maju 1919 roku 27 polskich studentów, spośród których 5 zostało skazanych na rozstrzelanie. Bardzo często ustępujące pod naporem wojsk polskich oddziały bolszewickie aresztowywały Polaków jako zakładników, nie pomijając przy tym dzieci, kobiet i ludzi starszych (A. Patek, Polacy na Wschodzie ... s. 17).
   Po podpisaniu traktatu ryskiego 18 marca 1921 roku Polacy, którzy nie wyjechali z Kijowa stali się obywatelami Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

   Lata 30-te były wyjątkowo tragiczne. Ludność polska poniosła wówczas ogromne straty wskutek masowych aresztowań, aktów ludobójstwa, deportacji. Pod koniec 1930 roku z Ukrainy wysiedlono 75 tys. rodzin. Od marca do czerwca 1931 roku wywieziono 23,5 tys. Rok 1936 zapoczątkował kolejny etap masowych deportacji. W marcu 1936 roku w Kijowie postanowiono wysiedlić w dniach 25 maja-10 czerwca do Kazachstanu 3317 rodzin z obwodu kijowskiego. Jednak apogeum represji wobec Polaków miał miejsce w latach 1937-1938. Do rozpętania represji przeciwko Polakom posłużyła nagłaśniana wcześniej i sfabrykowana przez organa NKWD sprawa Polskiej Organizacji Wojskowej. Ówczesny komisarz ludowy spraw wewnętrznych ZSRR Mikołaj Jeżow w swoim rozkazie operacyjnym nr 00485 z dnia 11 sierpnia 1937 roku nakazał wykrywać i niszczyć członków POW, co w praktyce oznaczało nakaz o rozstrzeliwaniu osób narodowości polskiej. „Polską operację” przeprowadzano w sposób okrutny: aresztowywano bez konkretnych dowodów, biciem i torturami wymuszano przyznanie się do przynależności do POW. Pod koniec 1937 roku „w sprawie polskiej” aresztowano około 19 tys. osób, zakończono śledztwo wobec ok. 7 tys., z których rozstrzelano prawie 4,9 tys. osób. Ofiary tej operacji stanowią prawdopodobnie znaczną część osób pochowanych przed rokiem 1939 w Bykowni pod Kijowem. Po inwazji na Polskę „dołączyli” do nich także polscy oficerowie z Ukraińskiej Listy Katyńskiej (M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany. Polacy w Związku Radzieckim 1921-1939, Warszawa-Wrocław 1991, s. 76, H. Stroński, Polska droga do Kazachstanu. Represje wobec ludności polskiej na Ukrainie w latach trzydziestych, „Przegląd Wschodni”, 1994, t. III, z. 2(10)). W 1938 roku został zamknięty ostatni kościół katolicki w Ukrainie – kościół św. Aleksandra w Kijowie i urządzono tam internat dla pracowników, a na miejscu prezbiterium urządzono toaletę, a w 1947 roku pomieszczenie kościoła adaptowano dla potrzeb radzieckich kulturalno-oświatowych organizacji. I dopiero w 1991r. świątynia została zwrócona wiernym, ale niestety nie jako ich własność, a pomieszczenie arendowane u państwa... Natomiast kościół św. Mikołaja został zamknięty w 1933 roku i obrócony w przechowalnię warzyw. Po wojnie w kościele umieszczono państwowe archiwum USRR. W 1979 r. w kościele urządzono Dom Muzyki Kameralnej i Organowej i w tym celu jest on wykorzystywany do dziś, nie zważając na niejednokrotne prośby wiernych o zwrot świątyni.
   Kościoły dla Polaków na pradawnych i dawnych Kresach stanowiły bardzo drogi symbol więzi z kulturą polską oraz niesłychanie ważne psychologiczne i moralne oparcie w dążeniu do zachowania własnej tożsamości narodowej. Zresztą sekretarz Konsulatu RP w Kijowie Niezbrzycki pisał w raporcie 10 listopada 1929 roku, że ocalenie kościołów było największą ich troską: „...podświadomie czuja oni (Polacy), że tracąc kościoły tracą jedyną spójnię z Polską. Sytuacja jest tym tragiczniejsza – kontynuował – że pojmują oni doskonale, iż o kilkadziesiąt kilometrów na zachód położona Polska nie troszczy się o ich los”. Nastroje ludności polskiej określał jako rozpaczliwe (R. Dzwonkowski, Kościół Katolicki w ZSSR 1917-1939. Zarys historii, Lublin 1997, s. 247).
   W 1939 roku po wkroczeniu armii radzieckiej na wschodnie terytoria II Rzeczypospolitej zaczęły się masowe aresztowania. Aresztowywali wojskowych, pracowników państwowych, urzędników oraz osoby, które zajmowały stanowisko w administracji polskiej, inteligencje, każdego, kto mógł być wrogiem nowego reżimu. 31 października 1939 roku, na sesji Rady Najwyższej ZSRR W.M. Mołotow ogłosił o pomyślnym zajęciu Wschodniej Polski i wzięciu do niewoli ćwierć miliona armii polskiej. W związku z tym, na terytorium europejskim ZSRR znajdowało się 23 obozy dla jeńców wojskowych. Więzienia kijowskie były przepełnione jeńcami polskimi, większość z których na zawsze została na ziemi kijowskiej, w Bykowni, gdzie i wcześniej grzebano ich Rodaków rozstrzelanych w podziemiach NKWD, często tylko za to, że byli Polakami i katolikami...

   Po wkroczeniu Niemców do Kijowa na jaw wyszła sprawa Bykowni, w planach było nawet zbudowanie pomnika, który by uwiecznił pamięć ofiar komunistycznych, ale w 1943 roku do Kijowa powrócili Sowieci i prawie przez 50 lat o bestialskich zbrodniach reżimu komunistycznego nie wolno było mówić. Miejsce zbrodni niejednokrotnie przekopywano, a potem zasadzono las, by nie wiedziano, nie pamiętano o tych setkach tysięcy, którzy zabrani pewnego dnia od swoich rodzin już nigdy więcej nie wrócili...
   Pod czas okupacji niemieckiej nieco ożywiło się życie religijne, otworzone zostały niektóre cerkwie prawosławne, co do katolików istnieją tylko ustne wspomnienia, że gromadzili się oni na Mszy w pomieszczeniu karaimskiej kenesy – zbudowanej przez Władysława Horodeckiego w 1900 roku.
   W latach powojennych katolicy Kijowa jeszcze zbierali się na modlitwy w domu prywatnym, w podmiejskiej wiosce działkowej. Raz na jakiś czas Msze św. odprawiał ks. Tadeusz Hoppe, salezjanin z Odessy. Jednak w 1957 roku Chruszczow ogłosił nasilenie walki z religią i kaplica w domu prywatnym została zamknięta przez władze kijowskie. Wierni jednak nie przestawali zbierać się na modlitwie. Po kryjomu zbierali się po domach, maskując spotkania modlitewne pod święta rodzinne. Czas od czasu w Kijowie gościli księża, wśród których był o. Serafin Koszuba, którego nazywano wędrownym apostołem Wołynia, Sybiru i Kazachstanu. Z biegiem czasu najbardziej aktywni katolicy, nie licząc się ze konsekwencjami, kilkakrotnie zwracali się do władzy miejskiej, by pozwolono im mieć własną kaplice, ale cały czas odpowiedź była negatywna. Otrzymując cały czas odmowy – wyruszyli ze skargą do Moskwy, co na dziwo miało dobre skutki – w Kijowie pozwolono urządzić kaplicę. Katolicy wykupili na okolicach miasta czteropokojowy budynek, w którym urządzili świątynię. 2 maja 1969 roku w nowej kaplicy była pierwsza Liturgia, pod czas której kapłana symbolizował położony na ołtarzu ornat.

 spis tresci

VII CZASY WSPÓŁCZESNE

   Po upadku ZSRR wiele się poprawiło. Życie religijne zaczęło się podnosić ze zgliszcz. Jeszcze w 1991 roku dało się odwojować kościół św. Aleksandra, choć nie na własność, ale tylko jako dzierżawę wieczystą. Gorzej wyglądają sprawy z kościołem św.  Mikołaja, gdzie codzienne Msze św. odprawiają się w piwnicy, a na górze znajduje się sala muzyki organowej. I kościoła nie udaje się odzyskać mimo długoletnich starań i  obietnic prezydentów, zwłaszcza prezydenta Leonida Kuczmy Janowi Pawłowi II, podczas Jego pielgrzymki na Ukrainę w 2001 roku. Piękny zabytek architektury rujnuje się od nowoczesnych zabudowań biznes centrów, które jak grzyby po deszczu rosną dookoła, świątynia pęka od wibracji metra, które władze radzieckie wykopały pod nią, w środku zjada ją grzyb. Ozdoba miasta, arcydzieło architektury niszczeje. Czy dlatego, że jest symbolem katolickości i polskości Kijowa? Czy w takiej sytuacji można wogle marzyć o pięknych budynkach parafialnych, niegdyś wybudowanych przez Polaków przy wspomnianych powyżej kościołach, a dziś należących do miasta?
   Na dzień dzisiejszy w Kijowie jest 8 parafii. Bardzo trudno jest określić ilość katolików i Polaków na ich terenie. Na skutek okrutnych represji w przeszłości i obecnie utrzymującej się niechęci wobec tych, co nazywaliby się katolikami czy Polakami, mało kto oficjalnie się przyznaje do swojej tożsamości. Przyjmuje się, że tych „odważnych” w Kijowie jest przynajmniej 60 000, „ukrytych” zaś kilkanaście razy więcej, zaś na niedzielnych Mszach św. jest obecnych kilka tysięcy osób. Oczywiście czasy współczesne są zdecydowanie lepsze dla katolików i Polaków w Ukrainie, niż 70 lat terroru wcześniej, ale do tej pory jesteśmy traktowani „wyjątkowo”.  Jest wymowne to, co przez ostatnie lata dzieje się w jednej z dzielnic Kijowa - na Obołoni. Po wieloletnich trudnych i kosztownych wysiłkach udało się uzyskać teoretyczną możliwość wybudowania świątyni. Próby postawienia katolickiego krzyża zakończyły się pocięciem go na kawałki. Siostry zakonne, które w kwietniu 2013 roku modliły się na tym miejscu o budowę świątyni zostały bezkarnie ostrzelane i poranione z broni pneumatycznej. Wygląda na to, że miasto wprawdzie wydzielając katolikom  na Obołoni miejsce pod budowę światyni, liczyło jednak na to, że parafia nie będzie w stanie sobie poradzić ze związanymi z tym problemami. Gdy jednak okazało się, że zdołali doprowadzić do samego rozpoczęcia budowy, to zaczęły się ekscesy, na które nie reagują włądze miasta, ani milicja, ani prokuratura. Nie zważając na to katolicy mają nadzieję, że jednak świątynia powstanie. Każda parafia musi się zmagać, ale dopóki są kapłani parafię się rozwijają.
   W parafii „Chrystusa Króla Wszechświata” też stoimy przed ogromnym wyzwaniem – mamy wybudować ośrodek parafialny ze świątynią w centrum, gdzie można będzie odradzać katolickie i polskie tradycje Kijowa i zaradzić wielu potrzebom duchowym i kulturalnym „odważnych” i „ukrytych” Polaków w Ukrainie. Historia zobowiązuje. Mamy ten atut, że nasza działka choć jest niewielka, to stanowi własność prywatną i nie budzi niepokojów. Sztuką jest tylko znaleźć Polaków, którzy włączą się w powstanie takiego „Domu Spotkań Polaków”, gdzie można będzie rozwijać się duchowo, odbudowując poczucie swojego udziału we wspaniałych polskich tradycjach Kijowa i Ukrainy.

 spis tresci